Perfumy z muzyczną duszą – Yves Saint Laurent Black Opium

Ten wpis zacznę od cytatu, który moim zdaniem idealnie określa te perfumy.

,,Jest mieszanką ciemności i światła, kobiecej zmysłowości, rozbawienia i powagi”.

A teraz do rzeczy :).

Nie da się nie zawiesić oka na opakowaniu perfum YSL Black Opium. Już z oddali połyskuje ono czernią z elementami srebra. W środku czeka na Nas flakon, który można określić jako pełen wieczorowej elegancji, cały pokryty połyskującym brokatem. Jego zawartość to tak naprawdę esencja kobiecości. Kryje się w niej zapach słodki i ciężki, ale nie cukierkowy. Raczej określa się go mianem niezwykle kobiecego i uwodzicielskiego. Wśród nut zapachowych znajdują się na starcie wyczuwalne owocowe aromaty zmieszane z zapachem kwiatów oraz korzennych przypraw. Później prym zaczyna wieść dający kopa aromat kawy zabarwiony jaśminem, który następnie zostaje przełamany nutą słodkości, jaką jest wanilia. Mieszanka jest niezwykle dynamiczna, trochę orientalna, ale przede wszystkim wyjątkowa. Ma temperament prawdziwej kobiety, przez którą ciągle jesteś zaskakiwany i nigdy tak do końca nie możesz rozgryźć jej tajemnicy. Zdecydowanie Black Opium uzależnia od siebie i zmusza do podążania za jego tajemniczością i zmysłowością. Z pewnością wprowadza Cię on w świat pełen elegancji i sensualności, w którym życie jest pełne pasji, zabawy i przygód. Z pewnością nie jest to zapach dla szarych myszek, ale dla kobiet pewnych siebie, odważnych i energicznych, które lubią brylować w towarzystwie. Jest doskonały  na co dzień i od święta.

Skoro już wiemy czym cechuje się ten niesamowity zapach to teraz warto, byście poznali historię jego powstania. Światło dzienne ujrzał on w 2014 roku i od tamtej pory jest jednym z najbardziej ubóstwianych na tym globie. Inspiracją dla jego stworzenia była muzyka, gdyż ich skład wyraża wewnętrzne potrzeby kobiety tj. seksowność, bezkompromisowość, nieskrępowanie, wolność, nieposkromienie, podejmowanie niebezpiecznego czasem ryzyka itp.

To chyba na tyle co mogę napisać o tym zapachu pełnym niespodzianek. Zdecydowanie go polecam :).